
Znane jest powiedzenie „Czego Jaś się nie nauczył, tego Jan nie będzie umiał”. Ale jeśli się nauczy? Ma otwarte drzwi, na przykład, do kariery w piekarstwie. W prawdziwym, rzemieślniczym, tradycyjnym, w którym powstaje chociażby chleb prądnicki, radziwiłłowski, flisacki czy tatarczuch.
Jeśli wyszkolimy młodych piekarzy i oni zdecydują się na wypiekanie chleba najwyższej jakości, to więcej konsumentów będzie miało szansę na spożywanie lepszego pieczywa. Oczywiście, równolegle musi trwać rozwój procesu edukacji żywieniowej konsumentów. Muszą mieć przekonanie dlaczego sięgają po bardziej wartościowy produkt.
Zatrzymajmy się na nauczaniu piekarstwa w szkołach branży spożywczej. Tradycyjnego, rzetelnego wypiekania chleba, za którym tęskni cała Polonia. Wśród szkół branży spożywczej na wyróżnienie zasługuje łódzki Zespół Szkół Gastronomicznych, zwany „Gastronomikiem”, chociaż nazwy „Gastronomik” – tyle że z dopiskiem „nowohucki” – używa również krakowski Zespół Szkół Gastronomicznych nr 1, któremu także warto poświęcić dużo uwagi.
Gdy kucharz ma lepsze CV
Przy łódzkim „Gastronomiku” działa kółko piekarnicze, założone w roku szkolnym 2023-2024 przez panią Edytę Szewczyk, która w roku 2024 stanęła na podium zwycięzców w kategorii amator prestiżowego konkursu „Master Baker”. Trzeba dysponować niemałym entuzjazmem żeby przyszłych kucharzy i kelnerów rok po roku wprowadzać w świat przyprószony mąką. Nauczyć ich wypiekania różnego rodzaju pieczywa, na przykład chleba pasterskiego czy bułek śniadaniowych z wykorzystaniem dyni. Nie można pominąć wyjazdowego szkolenia w Instytucie Sadkiewicza w Bydgoszczy, gdzie uczniowie wraz z panią Edytą zgłębiali wiedzę na temat wypieku pieczywa z płaskurki, samopszy i trispy.
Ważny jest dodatkowy aspekt w nabywaniu umiejętności – zdobycie przepustki do pracy w piekarni czy cukierni, rzemieślniczej czy hotelowej. Tym bardziej, że kilkoro uczniów łódzkiego „Gastronomika” brało udział we wspomnianym „Master Bakerze” zdobywając kilka razy miejsca na podium.
Z Master Bakerem w świat
Ten drugi obszar zainteresowania pozwolił Witoldowi Mondremu z nowohuckiego „Gastronomika” na wygranie w „Master Bakerze” w roku 2024 w kategorii amator, zaś w następnym roku jako reprezentant Polski i zdobyć Medal Doskonałości w piekarstwie podczas Euroskills Herning w Danii (Europejskie Mistrzostwa Umiejętności Zawodowych). Obecnie pasja młodego medalisty uwidacznia się w prowadzeniu warsztatów kulinarnych dla dzieci i seniorów, a także w internetowym nauczaniu pieczenia chleba orkiszowego na kwasie piekarskim fermentacji mlekowej. Poza tym, troje uczniów z „Gastronomika” z Nowej Huty zdobyło tytuł najlepszego „Master Bakera” w kategorii uczeń.
Nie ma przypadku, że wątek konkursu „Master Baker” organizowanego od 2019 roku przez Stowarzyszenie „Polska Ekologia” jawi się jako katalizator rozwijania pasji i zdobywania nowych umiejętności przez uczniów, zawodowych piekarzy, amatorów i KGW.
Szczególnie warte podkreślenia jest to, że zawód piekarza w naszym kraju jest deficytowy, a uczniowie biorący udział w ww konkursie są zachęcani przez swoich nauczycieli w szkołach rolniczych, gastronomicznych, hotelarskich do nauczenia się (poza programem) wypieków chleba, bułek, chałek itp. Mimo, że uczą się w klasach o kierunku kucharz, kelner, technik żywienia i usług gastronomicznych.
Profity dla KGW
W założeniach tej ogólnopolskiej rywalizacji chodziło nie tylko powstrzymanie spadku spożycia pieczywa i zwiększenie popytu na wyroby piekarni rzemieślniczych, ale i o zwiększenie świadomości konsumentów na temat wartości odżywczej pieczywa w zależności od odmiany zbóż, rodzaju zastosowanego przemiału.
Na wyróżnienie zasługują regulacje skierowane do uczestników z Kół Gospodyń Wiejskich (i tylko dla nich) w postaci możliwości wykorzystanie receptury tradycyjnej, regionalnej, z krótkim rysem historycznym. Za zrealizowanie takiego warunku notowania rosły o 25pkt. Chodziło o podwyższenia rentowności ich działalności przez uruchomienie mikro piekarni i sprzedaż pieczywa w ramach rolniczego handlu detalicznego.
Zboża najwyższej jakości – Powrót do zbóż pradawnych…
….to bardzo cenna rywalizacja w postaci konkursu dla młodzieży ze szkół o profilu spożywczym organizowanego przez Stowarzyszenie „Polska Ekologia” od 2018 roku. Współzawodnictwo skłaniające uczestników do poznania samopszy, płaskurki, orkiszu i trispy. Startujące zespoły ze szkół z całej Polski miały upiec 2 chleby i 20 bułeczek z mąki ze zbóż pradawnych.
Mówi pan Czesław Meus spiritus movens całego przedsięwzięcia, wieloletni promotor prazbóż, przewodniczący Komisji Rewizyjnej ww Stowarzyszenia –
– Na wstępie odniosę się do inicjatywy, którą zapoczątkowała pani Edyta Szewczyk, nauczycielka z łódzkiego „Gastronomika”, tworząc kółko piekarskie
Dodam, że w Instytucie Sadkiewicza w Bydgoszczy istnieje przestrzeń do uruchomienia warsztatów dla przedstawicieli szkół gastronomicznych, rolniczych, spożywczych, hotelarskich itp. Do przekazania wiedzy, jak założyć w swojej szkole takie kółko, i jak starać się o sfinansowanie tego przedsięwzięcia.
Mam nadzieję, że w roku szkolnym 2026-2027 wiele szkół znajdzie w swoich szeregach nauczycieli pasjonatów wypieku prawdziwego chleba i innego rodzaju pieczywa. Działające w naszym kraju Centra Kształcenia Ustawicznego w zawodzie piekarza – powstające za wielomilionowe kwoty – nie rozwiążą problemu wypieku prawdziwego chleba, a nie produktu chlebopodobnego, ponieważ panująca tam kategoryzacja mąk nie uwzględnia walorów wypiekowych i prozdrowotnych.
Im więcej wyłowimy takie talentów, jak to się stało w Łodzi i w Krakowie, tym większe szanse na odmłodzenie malejącej grupy rzemieślników piekarskich. A dopływ świeżej krwi może stać się kadrowym wsparciem tradycyjnego piekarstwa, z którego pochodzi prawdziwe pieczywo.





